
ZBLOGOWANA FIRMA odc.1: Dlaczego warto uruchomić bloga?5 (1)
1 lutego 2021
ZBLOGOWANA FIRMA odc.2: W jakich branżach prowadzić bloga?5 (1)
14 lutego 2021Outsourcing bloga, ghost blogging czy opcja in-house?5 (1)
Po podjęciu decyzji o uruchomieniu bloga przy witrynie internetowej lub w sklepie internetowym zazwyczaj pojawia się dylemat: czy prowadzić tego bloga samodzielnie, czy zlecić go do obsługi zewnętrznej firmie content marketingowej?
Nie będzie to tekst o tym, że outsourcing bloga, czyli zlecenie obsługi bloga firmie zewnętrznej, jest najlepszą opcją z możliwych. Bo nie jest. To zależy.
Uważam, że najwięcej predyspozycji do redagowania bloga marki czy firmy ma wyłącznie osoba, która tkwi w konkretnym biznesie, w branży i usługach od lat. Innymi słowy, tylko ktoś, kto zna swój produkt/branżę od podszewki a do tego potrafi o tym pisać, jest w stanie zaoferować naprawdę wartościowe i wyczerpujące treści. Zewnętrzny copywriter prawdopodobnie nigdy nie osiągnie takiego poziomu merytoryczności. No, chyba że jest to naprawdę dobry copywriter. Specjalista. A takich na lekarstwo. A jak już są, to ich zatrudnienie znacznie przekracza możliwości finansowe właściciela małej firmy.
Kto powinien prowadzić bloga marki czy firmy?
Odpowiedź na to pytanie w dużej mierze jest uzależniona od tego jaką firmą zarządzamy. Czy jesteśmy właścicielem średniej firmy, która posiada na przykład własny dział marketingu? Czy prowadzimy jednoosobową działalność gospodarczą? A może firmę rodzinną, w której prowadzenie bloga możemy zrzucić na szwagra wprowadzającego produkty do e-sklepu lub córkę, która okazjonalnie pisze artykuły i opisy produktów. W zależności od naszej sytuacji wyjściowej mamy naprawdę do wyboru cztery opcje.
- redagowanie bloga samodzielnie w firmie (in-house);
- obsługę bloga przy współpracy z zewnętrznym copywriterem/agencją;
- zlecenie całości zadań związanych z prowadzeniem bloga agencji;
- ghost blogging.
Wszystkie te formy obsługi bloga marki czy firmy mają swoje plusy i minusy. Porównajmy najczęstsze zalety oraz wady każdej z nich.
Prowadzenie bloga firmowego in-house.
Po pierwsze możemy zdecydować się na obsługę bloga we własnym zakresie, czyli tak zwany model in-house. W tej sytuacji powierzamy zadanie planowania, tworzenia treści i wszystkie kwestie techniczne w ręce osób, które pracują już w naszej firmie. W zależności od sytuacji finansowej możemy po prostu dołożyć obowiązku dziewczynie od marketingu (na pewno się ucieszy) lub zespołowi od marketingu (już skaczą pod sufit z radości) lub zatrudnić specjalnie do redagowania bloga nową osobę. W przypadku, gdy jest to jednoosobowa działalność gospodarcza model in-house polega po prostu na tym, że teksty na bloga tworzone są przez właściciela, co wbrew pozorom nie jest rzadką sytuacją. Decyzję o samodzielnym pisaniu tekstów podejmują osoby, dla których prowadzenie bloga jest jednocześnie jedną z form kreowania wizerunku siebie jako eksperta. Teksty na własne biznesowe blogi tworzą zatem przedstawiciele wolnych zawodów, samozatrudnieni i freelancerzy jak architekci, projektanci wnętrz, marketingowcy, doradcy podatkowi, graficy, fotografowie, specjaliści IT i tak dalej, i tak dalej.

Zalety
Niskie koszty
Zaletą takiego rozwiązania są niższe, w porównaniu do outsourcingu bloga, nakłady finansowe. Samodzielne pisanie tekstów lub zlecenie ich pracownikowi sprawia, że nie musimy wysupłać z kieszeni dodatkowych pieniędzy i przedsięwzięcie generuje stosunkowo niewielkie koszty.
Wysokiej jakości kontent.
Każdy właściciel firmy lub doświadczony pracownik dysponują obszerną wiedzą na dany temat. Duża szansa na to, że artykuły, które w ten sposób powstaną, będą prezentować najwyższą merytoryczną wartość i użyteczność. Samodzielnie napisany artykuł i jego publikacja to też większa satysfakcja dla autora. Taki tekst jest też jednym z elementów kreowania wizerunku eksperta.
Elastyczność w działaniu.
Gdy prowadzimy bloga in-house mamy lepszą kontrolę nad tym, co się na nim dzieje. Pilnujemy, aby tematyka artykułów publikowanych na blogu była spójna z bieżącymi działaniami firmy. Możemy elastycznie dostosowywać kontent do potrzeb marketingowych.
Wady
Przy wyborze takiego wariantu wszystkie działania związane z obsługą administrowaniem i tworzeniem treści na bloga przejmuje pracownik, zespół pracowników lub też właściciel firmy. Osoby odpowiedzialne za bloga muszą zająć się:
- ustaleniem atrakcyjnych tematów;
- przygotowywaniem atrakcyjnych treści;
- wstawianiem treści na bloga;
- optymalizacją treści pod kątem SEO;
- wyborem zdjęć i przygotowywaniem grafik;
- monitorowaniem statystyk oglądalności;
- promocją tych treści (na przykład w social media).
W przypadku jednoosobowej działalności prowadzenie bloga wiąże się z dużą samodyscypliną i samozaparciem. Aby blog funkcjonował dobrze i przynosił efekty, właściciel musi wygospodarować w tygodniu kilka godzin na to, aby stworzyć i umieścić tekst na blogu. Nie zawsze jest na to czas. W skrajnych przypadkach (dość częstych, niestety) właścicielowi zaczyna brakować pomysłów i czasu, by tego bloga prowadzić. W efekcie blog umiera śmiercią naturalną. Nic się na nim nie dzieje. Znacznie lepiej sytuacja wygląda jeżeli w firmie tworzona jest specjalna komórka czy też dział marketingu, która przejmuje prowadzenie bloga. Jednak wówczas również będziemy potrzebować osoby, która jest w stanie zaplanować te dobre treści.
Prowadzenie bloga in-house sprawdzi się wtedy, gdy w firmie będzie funkcjonował zespół, który będzie stricte nakierowany właśnie na to narzędzie marketingowe. W sytuacji, gdy blog zostanie narzucony jako kolejny obowiązek, goniący resztkami sił pracownicy mogą go traktować po macoszemu. W tym momencie istnieje duże prawdopodobieństwo, że blog ciągle będzie prowadzony przez przypadkowe osoby, które nie mają tak na dobrą sprawę o tym pojęcia.
Niestety w wielu przypadkach tego typu projekty z prowadzeniem bloga in-house kończą się fiaskiem. Powód? To zależy. Poniżej kilka fragmentów z maili od potencjalnych klientów.
Brak czasu.
“Na chwilę obecną bloga już posiadamy, lecz brakuje nam czasu na pisanie treści…Stworzenie nowych treści.”
Brak umiejętności.
“Ja nie umiem i nie chce mi się prowadzić tego bloga. Please come back! Chociaż 2 wpisy w miesiącu na razie…”
Brak pomysłów
“Założyliśmy bloga, ale nie ma bardzo wiemy, co dalej. Mamy trudną branżę, opakowania, worki. Nie wiem, czy prowadzenie bloga w naszym przypadku ma sens. Nie mamy pomysłu jak go redagować.
Brak pracownika (bo się zwolnił)
„Osoba, która do tej pory zajmowała się blogiem, poszła na macierzyński. Nie mamy na to czasu, chcemy komuś to zlecić.”
Brak znajomości technicznych aspektów prowadzenia bloga.
“Nie wiem, na jakiej to jest platformie. A czy to ważne? Muszę zapytać informatyka.”
