Jak reklamować gabinet fizjoterapeuty (fizjoterapii)?
8 sierpnia 2025
Prowadzenie bloga medycznego – jak robić to dobrze?
21 sierpnia 2025
Jak reklamować gabinet fizjoterapeuty (fizjoterapii)?5 (4)
8 sierpnia 2025
Prowadzenie bloga medycznego – jak robić to dobrze?5 (4)
21 sierpnia 2025

Jak reklamować gabinet kosmetyczny (kosmetologa)? Ustawa o wyrobach medycznych.5 (4)

Wprowadzasz do gabinetu kosmetologicznego usługi z medycyny estetycznej?
Musisz liczyć się z tym, że nie wszystkie zabiegi i usługi można legalnie reklamować. Prawo na ten temat jest dość wymagające — są konkretne zakazy i nakazy, których trzeba przestrzegać. Jak więc promować gabinet medycyny estetycznej, żeby nie wpaść w kłopoty?

Zacznijmy od ważnego rozróżnienia, bo ten tekst kieruję przede wszystkim do kosmetologów.
Kosmetolog to specjalista po studiach z zakresu kosmetologii, zajmujący się pielęgnacją skóry, wykonywaniem różnych zabiegów kosmetycznych i doradztwem w tym zakresie.

I tutaj kluczowa sprawa — kosmetolog to nie to samo co kosmetyczka.
Jeśli mielibyśmy ułożyć piramidę prestiżu w branży beauty, to na samym dole znalazłaby się kosmetyczka (najmniejsze uprawnienia), na szczycie lekarz medycyny estetycznej (pełne kompetencje), a kosmetolog… jest gdzieś pośrodku. Jeszcze nie lekarz, ale już wykwalifikowany specjalista, który może oferować całkiem szeroki pakiet usług.

Prawdopodobnie jesteś tutaj, bo ukończyłaś studia licencjackie lub magisterskie z kosmetologii i… jesteś kosmetologiem.
Planujesz otworzyć własny gabinet kosmetologiczny i zastanawiasz się, jakie narzędzia marketingowe będą najskuteczniejsze w promowaniu twojego biznesu.

Dobra wiadomość?
Kosmetolog — w odróżnieniu od lekarza medycyny estetycznej — może więcej w kwestii reklamy. Nie jest lekarzem, więc nie jest też zawodem medycznym. Oznacza to, że nie obowiązują go obostrzenia wynikające z ustawy o działalności leczniczej (jak to ma miejsce np. w przypadku reklamy fizjoterapeuty).

Zła wiadomość?
Nie jest tak kolorowo, jak mogłoby się wydawać. Ze względu na specyfikę zabiegów wykonywanych przez kosmetologa, również ten zawód podlega pewnym ograniczeniom. Wynikają one m.in. z przepisów dotyczących reklam leków i wyrobów medycznych.

I właśnie o tym będzie ten artykuł — co możesz, a czego nie możesz reklamować, jak legalnie promować swój gabinet i jakie działania są absolutnie zakazane.

Reklama gabinetu kosmetologicznego a prawo

Jak już wspomniałam wcześniej — dobra (a przynajmniej dla niektórych) wiadomość jest taka, że kosmetolog nie jest uznawany za zawód medyczny.
Co to oznacza w praktyce? Omijają cię liczne zakazy i nakazy, które obowiązują np. lekarzy medycyny estetycznej czy fizjoterapeutów.

Nie musisz stosować się do wszystkich zapisów Ustawy o działalności leczniczej z 15 kwietnia 2011 r.
To spore ułatwienie. Ale… i tu jest haczyk — nie oznacza to, że możesz reklamować wszystko i w dowolny sposób.

Dlaczego?
Bo w pracy kosmetologa często korzystasz z podobnych urządzeń, co lekarze, oraz wykonujesz zabiegi przy użyciu wyrobów medycznych. A to już wciąga cię w obszar innej, bardzo ważnej ustawy — Ustawy o wyrobach medycznych.

Dlatego teraz przyjrzymy się wszystkim dokumentom prawnym, które — ze względu na specyfikę prowadzenia gabinetu kosmetologicznego — będą cię dotyczyły bezpośrednio.

Ustawa o wyrobach medycznych (7 kwietnia 2022 r.)

Od 1 stycznia 2023 r. obowiązują przepisy, które wprowadziły zakaz reklamy wyrobów medycznych kierowanej do publicznej wiadomości.
Regulacja ta ma istotne znaczenie dla branży beauty, ponieważ wiele urządzeń i preparatów stosowanych w gabinetach kosmetologicznych spełnia definicję wyrobu medycznego.

Do tej kategorii zalicza się m.in.:

  • lasery kosmetyczne i urządzenia IPL,
  • aparaty wykorzystujące ultradźwięki lub fale radiowe,
  • wypełniacze (np. kwas hialuronowy), toksynę botulinową,
  • preparaty do mezoterapii, nici liftingujące,
  • pigmenty do makijażu permanentnego,
  • wysoko stężone peelingi chemiczne,
  • specjalistyczne urządzenia elektryczne,
  • wybrane kosmetyki o statusie wyrobu medycznego.

Zgodnie z ustawą, jeżeli dany wyrób jest przeznaczony wyłącznie do użytku przez profesjonalistów (np. lekarzy lub osoby z określonymi kwalifikacjami), nie można publicznie reklamować ani samego wyrobu, ani zabiegów z jego wykorzystaniem.

Warto podkreślić, że kosmetolodzy – mimo posiadania wykształcenia kierunkowego – w rozumieniu ustawy nie są uznawani za personel medyczny. Oznacza to, że w świetle prawa traktowani są jako „laicy”, co dodatkowo ogranicza możliwości reklamowe w odniesieniu do specjalistycznych urządzeń i preparatów.


Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 21 kwietnia 2023 r.

Rozporządzenie doprecyzowuje zasady prowadzenia reklamy wyrobów medycznych, które mogą być promowane zgodnie z prawem.
Określa m.in. obowiązek zamieszczania w każdej reklamie:

  • pełnej informacji o wyrobie,
  • stosownego ostrzeżenia dla użytkownika.

Rozporządzenie wprowadza również zakaz stosowania niektórych praktyk, w tym udziału w reklamach osób stylizowanych na personel medyczny, co ma zapobiegać wprowadzaniu konsumentów w błąd.


Prawo farmaceutyczne

Prawo farmaceutyczne wprost zakazuje reklamy produktów leczniczych wydawanych na receptę, skierowanej do publicznej wiadomości.
W branży kosmetologicznej dotyczy to m.in. toksyny botulinowej (botoksu).
Jako że botoks jest produktem leczniczym, reklama zabiegów z jego użyciem jest zabroniona niezależnie od regulacji zawartych w ustawie o wyrobach medycznych.

Kosmetolog a status „laika”

To może być dla wielu osób spore zaskoczenie.
W kontekście Ustawy o wyrobach medycznych kluczowe jest to, że zawód kosmetologa – mimo rosnącego prestiżu i formalnego wykształcenia – nie jest uznawany za zawód medyczny.

W świetle prawa kosmetolog, podobnie jak kosmetyczka, jest traktowany jako „laik”, czyli osoba bez formalnego wykształcenia medycznego.
Nawet jeśli ukończyłaś trzy lub pięć lat studiów, masz wiedzę z kosmetologii „w małym palcu” i w wielu aspektach twoje kompetencje pokrywają się z tym, co potrafi lekarz medycyny estetycznej – przepisy mówią jasno: jesteś laikiem.

Co to oznacza w praktyce?
Definicja ta ma bezpośrednie i istotne konsekwencje dla zasad reklamy.
Art. 55 ust. 2 pkt 3 Ustawy o wyrobach medycznych wprowadza całkowity zakaz reklamy wyrobów przeznaczonych do użytku przez osoby inne niż laicy.

Efekt?
Gabinet kosmetologiczny nie może w reklamie opierać komunikacji na technicznych specyfikacjach zaawansowanych urządzeń – choć jeszcze kilka lat temu była to powszechna praktyka.
Zamiast tego, strategia marketingowa musi przesunąć akcent w stronę:

  • ogólnych treści edukacyjnych,
  • budowania wizerunku eksperta
  • eksponowania wiedzy i kompetencji, a nie marki sprzętu.

To wymaga zmiany podejścia do promocji oraz większej kreatywności w obszarze content marketingu.

W jaki sposób nie możesz się reklamować, prowadząc gabinet kosmetologiczny

Choć brzmi to absurdalnie, w świetle prawa jesteś traktowana jako „laik” w rozumieniu medycznym – nawet jeśli masz dyplom, wieloletnią praktykę i wiedzę większą niż niejeden lekarz. Efekt? Reklama twoich usług podlega takim samym ograniczeniom, jak w przypadku osoby, która z medycyną nie ma nic wspólnego.

Aby było jasne, gdzie są granice, przygotowałam listę przykładów reklam, które mogą zostać uznane za niedozwolone – wraz z komentarzem, dlaczego lepiej ich unikać.


1. Reklamowanie zabiegów z użyciem wyrobów medycznych do ogółu odbiorców

Przykład:

„PROMOCJA! Tylko teraz -50% na wypełnianie zmarszczek kwasem hialuronowym – gwarantujemy natychmiastowy efekt!”

Dlaczego zakazane:
Promujesz wyrób medyczny (wypełniacz) i kierujesz komunikat do laików, co po zmianach w 2023 r. jest wprost zabronione. Dodatkowo używasz języka perswazji – „promocja”, „gwarancja efektu” – co nadaje treści charakter zachęcający, a nie informacyjny.

Komentarz:
Takie ogłoszenie to podwójne ryzyko – łamiesz ustawę o wyrobach medycznych i narażasz się na zarzut wprowadzania konsumenta w błąd, jeśli efekt nie będzie zgodny z obietnicą.


2. Podawanie nazw konkretnych produktów medycznych w reklamach

Przykład:

„Zabieg z oryginalnym Botoxem – pozbądź się zmarszczek bezpiecznie”

Dlaczego zakazane:
Botox to lek Rx (na receptę), którego reklama do publicznej wiadomości jest zabroniona przez Prawo farmaceutyczne. Nawet jeśli wykonujesz zabieg legalnie, nie możesz publicznie mówić, że używasz tego preparatu.

Komentarz:
Podanie w reklamie konkretnej marki to prosta droga do kary – i to nawet wtedy, gdy nie używasz żadnych chwytów marketingowych. Sama nazwa jest tu problemem.


3. Sugestia aprobaty personelu medycznego lub wizerunku lekarza

Przykład:

Zdjęcie kobiety w białym kitlu z podpisem „Polecane przez dr Annę – najlepsze na trądzik!”

Dlaczego zakazane:
Przepisy zakazują występowania w reklamach osób wykonujących zawód medyczny lub nawet sugerujących taki status. Biały kitel i tytuł „doktor” automatycznie tworzą wrażenie, że zabieg jest rekomendowany przez lekarza.

Komentarz:
Nie pomoże tu dopisek „to tylko aktorka”. Wizerunek lekarza jest mocnym narzędziem perswazji – dlatego prawo go blokuje w reklamach do ogółu odbiorców.


4. Obiecywanie nierealnych efektów lub wprowadzanie w błąd

Przykład:

„Usuniemy wszystkie blizny i rozstępy w 1 godzinę – gwarantujemy efekt na zawsze!”

Dlaczego zakazane:
Nawet jeśli reklama nie dotyczy wyrobu medycznego, prawo zabrania przypisywania usługom właściwości, których faktycznie nie mają.

Komentarz:
Tu problem jest podwójny – obietnica 100% skuteczności i gwarancja trwałości efektu. Oba elementy mogą zostać uznane za wprowadzanie w błąd i naruszenie zbiorowych interesów konsumentów.


5. Publiczne ogłaszanie promocji na zabiegi medyczne

Przykład:

„Black Friday: laserowe usuwanie tatuażu 30% taniej!”

Dlaczego zakazane:
Laser to wyrób medyczny przeznaczony dla profesjonalistów. Reklamowanie zabiegu z jego użyciem w formie promocji jest traktowane jako reklama wyrobu – a to jest zabronione.

Komentarz:
Wyjątkiem mogą być zamknięte grupy (np. newsletter dla stałych klientów), ale w przestrzeni publicznej – nawet na własnym fanpage – ryzyko naruszenia przepisów jest wysokie.


6. Opinie klientów i zdjęcia „przed i po” dotyczące zabiegów z wyrobami medycznymi

Przykład:

„Zobacz efekty naszej mezoterapii igłowej – Pani Kasia poleca!”

Dlaczego zakazane:
Publikacja efektów zabiegu z użyciem wyrobu medycznego i powiązanie jej z opinią klienta to forma reklamy tego zabiegu.

Komentarz:
Prawo jest tu dość restrykcyjne – nawet jeśli klient wyraził zgodę, taka publikacja może być uznana za niedozwoloną. Bezpieczniej jest przedstawić przypadek w formie edukacyjnej, anonimowo i bez wskazywania konkretnego preparatu.


Podsumowanie:
Granica między dozwoloną a zakazaną reklamą w kosmetologii jest bardzo cienka. W praktyce oznacza to, że w przestrzeni publicznej najlepiej unikać:

  • nazw produktów medycznych,
  • opisywania technicznych parametrów sprzętu,
  • obietnic „cudownych” efektów,
  • wizerunku lekarzy,
  • promocji na zabiegi z wyrobami medycznymi,
  • opinii i zdjęć klientów dotyczących tych zabiegów.

Zamiast tego warto inwestować w marketing edukacyjny – tłumaczyć procesy, omawiać problemy skórne i pokazywać swoją wiedzę, nie sprzęt.

Współpraca z influencerami? Kusząca, ale ryzykowna

Wielu właścicieli gabinetów kosmetologicznych chętnie korzysta z pomocy influencerów. Scenariusz jest prosty – znana twarz przychodzi na zabieg, pokazuje w relacjach „przed i po”, mówi, jak było super, i… zachęca swoich obserwatorów, żeby też przyszli.

Na pierwszy rzut oka wygląda to bezpiecznie – w końcu to „osoba trzecia”, a nie reklama publikowana przez gabinet. Nawet jeśli influencerka powie coś nieprecyzyjnego czy pokaże wyrób medyczny, można by pomyśleć: „To jej sprawa, nie moja”.

Niestety – prawo widzi to inaczej.

Nowe przepisy obejmują także sferę cyfrową i współprace komercyjne.
Ustawa o wyrobach medycznych oraz rekomendacje UOKiK jasno mówią, że odpowiedzialność za treści reklamowe spoczywa na wszystkich stronach współpracy – czyli także na tobie jako właścicielu gabinetu.

To oznacza, że:

  • jeśli influencer opublikuje materiał niezgodny z prawem (np. nazwie konkretny wyrób medyczny lub zareklamuje zabieg dla laików),
  • jeśli nie oznaczy treści jako reklamy lub płatnej współpracy,

– to ty również możesz ponieść konsekwencje.

UOKiK w ostatnich latach nałożył już kary na influencerów i firmy, z którymi współpracowali, właśnie za kryptoreklamę lub brak odpowiedniego oznaczenia postów.
Przekaz jest jasny – organy nadzoru aktywnie monitorują social media i reagują na naruszenia.

Dlatego:

  • każda współpraca musi być transparentna – wyraźne oznaczenie „REKLAMA” lub „PŁATNA WSPÓŁPRACA”,
  • treść publikacji musi być zgodna z restrykcjami dotyczącymi wyrobów medycznych,
  • lepiej unikać u influencerów bezpośrednich odniesień do konkretnych marek sprzętu, preparatów czy obietnic efektów „na 100%”.

Wniosek: współpraca z influencerami może być świetnym narzędziem marketingowym, ale tylko wtedy, gdy jest prowadzona z głową. Tu naprawdę obowiązuje zasada „co opublikujesz, może być użyte przeciwko tobie” – nawet jeśli nie publikujesz tego osobiście.

Co w takim razie można i jest bezpieczne?

Pewnie po przeczytaniu poprzednich akapitów masz wrażenie, że w reklamie gabinetu kosmetologicznego więcej jest zakazów niż wolnej przestrzeni.
Nic bardziej mylnego.

Pamiętaj – wszystkie te obostrzenia dotyczą konkretnych sytuacji, a dokładniej momentu, gdy w reklamie pojawia się wyrób medyczny lub usługa, która jest przewidziana wyłącznie dla personelu medycznego.
Jeśli tego nie ma – masz naprawdę dużą swobodę.

Co więcej, masz sporą przewagę nad placówkami stricte medycznymi – np. klinikami, które nie mogą reklamować swoich usług wcale.
W przypadku ogólnej promocji gabinetu kosmetologicznego, jeśli nie dotykasz tematu wyrobów medycznych, możesz działać bez obaw o kary.

1. Strona internetowa – twoja wizytówka w sieci

Zanim klient do ciebie zadzwoni, prawie na pewno wpisze nazwę gabinetu w Google. I co zobaczy? Strona to twoja wizytówka – pierwsze wrażenie robi się tu w kilka sekund. Warto więc zadbać, żeby od razu mówiła: „Jestem profesjonalna, wiem co robię i zapraszam do środka”.

Jak to robić:

  • Opisz gabinet: historia, misja, lokalizacja.
  • Dodaj pełną ofertę zabiegów — nazwa + krótki, neutralny opis + cena.
  • Przedstaw zespół: imię, nazwisko, wykształcenie, certyfikaty, ukończone szkolenia.
  • Pokaż wnętrze gabinetu na zdjęciach — czysto, estetycznie, przyjaźnie.

Czego unikać:

  • Sloganów typu „najlepszy”, „rewolucyjny”, „gwarantowany efekt”.
  • Szczegółowych parametrów urządzeń medycznych (np. model lasera).

Dlaczego działa:
Strona jest miejscem, gdzie klient szuka informacji, a nie reklamy w krzykliwej formie. Neutralny opis oferty i cennik są wprost dozwolone w ustawie.


2. Content marketing – dziel się wiedzą, nie ofertą

Klient, który ci ufa, kupi więcej i chętniej wróci. A zaufanie buduje się przez wiedzę – nie nachalne „kup teraz”. Content marketing pozwala pokazać, że znasz się na rzeczy i chcesz się tą wiedzą dzielić.

Jak to robić:

  • Prowadź bloga firmowego z poradami pielęgnacyjnymi.
  • Publikuj artykuły wyjaśniające, jak działają zabiegi — w sposób ogólny.
  • Poruszaj tematy sezonowe, np. „Jak przygotować skórę na zimę?”.

Przykład:
„Jak dbać o cerę naczynkową? Porady kosmetologa” — w tekście możesz wspomnieć, że istnieją zabiegi laserowe, opisać ich działanie ogólnie i dodać, że w gabinecie można porozmawiać o możliwościach terapii.

Czego unikać:

  • Podawania nazw urządzeń i preparatów z kategorii wyrobów medycznych.
  • Zachęcania wprost do zakupu („umów się już dziś”).

Dlaczego działa:
Edukacja buduje wizerunek eksperta i zaufanie, a Google nagradza takie treści w pozycjonowaniu (SEO).


3. SEO i widoczność w Google

Możesz mieć najlepszy gabinet w mieście, ale jeśli nikt o nim nie wie – klienci pójdą do konkurencji. SEO to sposób, by trafić do tych, którzy szukają usług tu i teraz, w twojej okolicy.

Jak to robić:

  • Stosuj lokalne frazy kluczowe („kosmetolog Warszawa”, „manicure cena Gdańsk”).
  • Optymalizuj tytuły i opisy na stronie.
  • Publikuj regularnie nowe treści, które odpowiadają na pytania klientów.

Czego unikać:

  • Fałszywych opinii (UOKiK może za to ukarać).
  • Opisów usług z nazwami wyrobów medycznych.

Dlaczego działa:
Klienci często wpisują w Google dokładnie to, czego szukają. Jeśli jesteś wysoko w wynikach, trafią do ciebie bez kosztów płatnej reklamy.


4. Wizytówka Google (Profil firmy)

Dla lokalnego biznesu to absolutna podstawa. Dzięki wizytówce Google klient może znaleźć cię w Mapach, sprawdzić godziny otwarcia, zobaczyć zdjęcia i opinie. To bezpłatne narzędzie, które działa 24/7.

Jak to robić:

  • Uzupełnij pełne dane: adres, godziny pracy, numer telefonu, link do strony.
  • Dodaj zdjęcia wnętrza gabinetu, zespołu i usług (w neutralnej formie).
  • Zachęcaj klientów do wystawiania opinii i odpowiadaj na nie.

Czego unikać:

  • Usuwania negatywnych opinii (lepiej odpowiedzieć profesjonalnie).
  • Dodawania zdjęć i opisów zawierających reklamy zabiegów objętych zakazem.

Dlaczego działa:
Wizytówka to często pierwszy punkt styku klienta z twoją marką. Dobrze prowadzona buduje wiarygodność i zwiększa liczbę rezerwacji.


5. Social media – edukuj, inspiruj, pokazuj kulisy

Media społecznościowe to twój bezpośredni kanał do klienta – możesz codziennie budować z nim relację. Tutaj wygrywa autentyczność, wiedza i ludzkie podejście, a nie sztuczne banery z wielkimi hasłami.

Jak to robić:

  • Rób posty edukacyjne („Co daje masaż twarzy?”).
  • Pokazuj fragmenty pracy — np. przygotowanie do zabiegu.
  • Publikuj ciekawostki o składnikach kosmetycznych.
  • Przedstawiaj zespół i certyfikaty.

Przykład:
Zamiast „Nowy laser – zapisz się już dziś!”, napisz: „Tak działa technologia IPL na przebarwienia” — wyjaśnij zasadę, bez nawoływania do zakupu.

Czego unikać:

  • Haseł promocyjnych przy zabiegach objętych zakazem.
  • Wspominania o parametrach sprzętu czy nazwach preparatów medycznych.

Dlaczego działa:
Social media budują relację, a zaangażowana społeczność to potencjalni klienci.


6. Newsletter i marketing do swojej bazy klientów

Twoja baza klientów to złoto. To osoby, które już cię znają, więc są bardziej skłonne wrócić – wystarczy im o sobie przypomnieć.

Jak to robić:

  • Zbieraj zgody na wysyłkę e-maili i SMS-ów.
  • Informuj o nowościach, wolnych terminach, rabatach — ale tylko do osób, które same się zapisały.
  • Możesz tu pozwolić sobie na więcej, bo to nie jest reklama publiczna.

Czego unikać:

  • Wysyłania wiadomości bez zgody klienta (naruszenie RODO).

Dlaczego działa:
To najbardziej bezpośrednia forma komunikacji — trafiasz do osób, które już są zainteresowane twoimi usługami.


7. Usługi poza zakazem – pełna swoboda promocji

Nie wszystko jest objęte restrykcjami – i to świetna wiadomość. Zabiegi typowo kosmetyczne możesz promować bez obaw, korzystając z pełnego wachlarza narzędzi marketingowych.

Jak to robić:

  • Rób ulotki, plakaty, posty sponsorowane o manicure, pedicure, masażach, hennie, makijażu.
  • Organizuj akcje promocyjne i pakiety usług.

Czego unikać:

  • Łączenia w reklamie tych usług z zabiegami objętymi zakazem.

Dlaczego działa:
Te usługi nie są objęte restrykcjami ustawy o wyrobach medycznych, więc możesz promować je tak, jak chcesz — zachowując ogólne zasady etyki i uczciwości w reklamie.


8. PR i budowanie marki eksperta

Bycie ekspertem w swojej branży nie bierze się z samego dyplomu – trzeba się pokazywać, angażować i zdobywać zaufanie w oczach klientów i lokalnej społeczności.

Jak to robić:

  • Występuj na lokalnych eventach, prowadź prelekcje.
  • Współpracuj z influencerami zgodnie z prawem (oznaczenie „REKLAMA” lub „PŁATNA WSPÓŁPRACA”, bez promowania wyrobów medycznych).
  • Staraj się o certyfikaty jakości i nagrody branżowe.

Czego unikać:

  • Influencerów, którzy nie znają zasad i mogą złamać przepisy, przez co ty też poniesiesz odpowiedzialność.

Dlaczego działa:
PR buduje zaufanie i rozpoznawalność — a to przekłada się na klientów, nawet bez klasycznej reklamy.

Jak widać, skuteczny marketing gabinetu kosmetologicznego wcale nie musi opierać się na zakazanych reklamach czy ryzykownych obietnicach.
Najlepiej działa prosty schemat: informacja → edukacja → zaufanie.

To właśnie taki „soft marketing” jest dziś najbezpieczniejszy prawnie, a przy tym… często skuteczniejszy niż jednorazowe, głośne kampanie. Buduje profesjonalny wizerunek, przyciąga lojalnych klientów i pozwala działać spokojnie, bez obaw o kontrole czy kary.

Content marketing, copywriting i SEO to nie tylko modne hasła – to narzędzia, dzięki którym twój gabinet może rosnąć w siłę w pełni legalnie i etycznie.

Jeśli chcesz, mogę pomóc ci stworzyć strategię komunikacji, przygotować treści, zoptymalizować stronę czy zaplanować działania w social media.


Chcesz legalnie promować swój gabinet kosmetologiczny?

Reklama w branży beauty ma swoje ograniczenia, ale to wcale nie znaczy, że musisz rezygnować z promocji. Pomogę Ci stworzyć strategię marketingową zgodną z ustawą o wyrobach medycznych, skuteczną i bezpieczną – taką, która przyciągnie nowych klientów i zbuduje Twój wizerunek eksperta.

Skontaktuj się ze mną

Bibliografia

Zestawienie najważniejszych aktów prawnych i dokumentów etycznych o których powinnaś wiedzieć jako kosmetolog

  • Ustawa o wyrobach medycznych (Dz.U. 2022 poz. 974) – rozdział 12: Reklama wyrobów
  • Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 21 kwietnia 2023 r. w sprawie reklamy wyrobów medycznych
  • Prawo farmaceutyczne – art. 52 i kolejne (reklama produktów leczniczych)
  • Wytyczne UOKiK dotyczące oznaczania treści reklamowych i współpracy z influencerami
  • Ustawa o działalności leczniczej – wybrane przepisy dotyczące reklamy
  • Kliknij, aby ocenić ten artykuł!
    Łącznie głosów: 4 Średnia: 5
    Katarzyna Biernacka
    Katarzyna Biernacka
    Content marketer, copywriter, właścicielka agencji iMedia Solutions specjalizującej się w content marketingu - prowadzeniu blogów firmowych, tworzeniu treści do e-sklepów & SEO copywritingu.

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *