Optymalna długość artykułu na blogu firmowym - czy istnieje?

Optymalna długość artykułu na blogu firmowym – czy istnieje?

Prowadzenie bloga firmowego – jakich błędów nie popełniać?
10 marca 2019
Osoba prowadzi bloga, pisze na laptopie. Na ekranie widoczny jest blog firmowy.
Dlaczego warto prowadzić bloga firmowego?
20 kwietnia 2019

Optymalna długość artykułu na blogu firmowym – czy istnieje?

Długość wpisu na blogu — to jeden z ważnych czynników, które wpływają na pozycję tekstu w wynikach wyszukiwania. Jakie znaczenie ma jego długość?

Jaka powinno być optymalna długość artykułu na blogu firmowym? Hmm… Tak... Szczerze?

Osobiście pytanie o optymalną długość tekstu na blogu uznaję za jedno z TOP 5 najmniej poważnych pytań, jakie można zadać w kontekście prowadzenia bloga firmowego. Ironią jest to, że jest ono zarazem jednym z najczęściej stawianych przez Klientów. Odpowiedzmy sobie w końcu raz a dobrze: ile tych znaków lub słów powinno być tekście, żeby prowadzenie bloga miało sens?

Branża ma wiele odpowiedzi na to pytanie. Oto kilka z najpopularniejszych.

Zaanagażowanie internauty spada po 7 minutach czytania tekstu. (Źródło: Medium)
Im dłuższy tekst, tym lepszy efekt. (Źródło: Orbit Media)
Dobrze, gdy artykuł blogowy zawiera 1500 słów. Teksty o takiej długości wg analiz Orbit Media w 2014 roku osiągały wysokie wyniki. (Orbit Media, 2014);
Ale jeszcze lepiej, by tekst nie przekraczał 1600 słów. Dlaczego? Ponieważ właśnie tyle znaków internauta przeczyta w 7 minut. 7-minutowe posty angażują uwagę internauty najlepiej. Po tym czasie jego skupienie gwałtownie się obniża, zaczyna ziewać i się nudzi (Medium, 2013);
wg Backlink teksty o dłuższe mają wyższą pozycję w wynikach wyszukiwania Google. Przeciętny wynik pierwszej strony Google zawiera 1890 słów. (Backlink, 2016)
W 2018 roku Orbit Media zrobiło badanie, z którego wyszło, że jednak teksty muszą być dłuższe niż 1500 słów. Te posiadające 2000 słów indeksują się lepiej (Orbit Media, 2018);
Długośc tekstów w TOP 10. (Źródło: serpIQ)
YOAST SEO rekomenduje minimum 300 słów. (Źródło: YOAST.com)
SerpIQ zbadał kwestię idealnej długości posta z perspektywy SEO. Sprawdzili 10 najlepszych wyników na stronach wyników wyszukiwania i policzyli słowa w każdym artykule. Okazało się, że pod kątem SEO, 3 najlepsze wyniki Google to od 2350 do 2500 słów.
Seth Godin z kolei mówi coś odmiennego. Im krócej, tym lepiej. Sam też pisze oszczędnie. Jeden z jego postów miał jedynie 27 słów;
Jedna z najbardziej popularnych wtyczek do WordPress YOAST Seo zaleca jako minimalną długość artykułu 300 słów. Mniejsza liczba słów nie zadziała dobrze na pozycję artykułu w wyszukiwarce. Jednocześnie dodają, że blogi zawierające więcej niż 1000 słów mogą stać się trudne do czytania, a duże kawałki tekstu mogą równie dobrze odstraszyć odbiorców. ;
specjaliści z polskiej branży podają za optymalną liczbę 3000-4000 zzs, czyli 450-650 słów. Podobno u nas ta długość się sprawdza.

Co z tego wynika? Jak widać niewiele. Dużo danych, które się wykluczają i jeden wniosek.


Idealna liczba słów w artykule na bloga nie istnieje.


Poszukiwanie tej magicznej liczby, to jak pogoń za jednorożcem. Niektórzy je widzieli (podobno hasają po podkarpackich lasach), a innym się tylko wydawało, co nie przeszkadza uganiać się za dziewicami. Symptomatyczne jest to, że w żadnych z ww. danych jako źródło nie pojawia się np. Poradnik dla Webmasterów Google. A to oznacza, że nie ma czegoś takiego jak idealna liczba słów, które trzeba wpakować w artykuł blogowy. Google i jego algorytmy chodzą innymi, pokręconymi ścieżkami. A wszystkie dywagacje na ten temat przypominają w pewnym sensie wróżenie z fusów. Faktem jest jednak, że teksty dłuższe będą zawsze indeksować się lepiej. Pod warunkiem, że za długością pójdzie również jakość.

Pisanie dłuższych artykułów jest jednym z największych trendów blogowych w latach 2018 - 2019. Jak wynika z ostatnich danych (wspomniane Orbit Media), w 2104 roku liczba słów w tekście blogowym oscylowała w granicach 800, w 2018 było ich już 1115, co daje ponad 42% wzrost w ciągu ostatnich 5 lat. Co ciekawe, większość blogerów, którzy zadali sobie trud i poświęcili minimum 6 godzin na napisanie wyczerpującego, wartościowego tekstu na ponad 2000 słów, przyznaje, że dało to efekty. Dłuższe teksty były lepiej indeksowane i spotkały się z cieplejszym przyjęciem ze strony czytelników. Czy to jednak wynikało z samej długości tekstu? No nie, to zbyt daleko idące uproszczenie.

Oczywiście tutaj nie chodzi o samą długość tekstu, ale o to, co ten tekst zawierał. Długi tekst wymaga gruntowniejszego przygotowania, głębszego reasearchu, wielu źródeł, co przekłada się na jego wartość merytoryczną. Długi tekst nie może zawierać lorem ipsum, nie jest „ślizganiem się po temacie” czy zawierającym 2000 słów pitu pitu. On siłą rzeczy musi być dłuższy, bo zawiera więcej cennych informacji i treści. Po prostu.

Na popularność tekstów nie ma wpływu jedynie długość, ale również takie elementy jak:

formatowanie, skalowalność, przejrzystość tekstu (np. justowanie, nagłówki, śródtytuły)
media zawarte w tekście (infografiki, zdjęcia, wideo)
temat (jedne tematy bardziej, żrą inne mniej);
branża (niszowa czy nie?);
gatunek artykułu (wywiad, publicystyka, recenzja produktu);
styl autora (jak lekki i dobrze się czyta, to wytrzymasz więcej niż 7 minut);
grono odbiorców, widownia, do jakiej jest skierowany (stali czytelnicy chętniej udostępniają).

I tych elementów może być jeszcze więcej, wszystko „zależy”, wszystko ma znaczenie i liczy się do ostatecznego rozrachunku.

Im bardziej wartościowy i wyczerpujący kontent dajesz, tym więcej otrzymujesz w zamian.

W 2019 roku i w latach następnych priorytetem w pisaniu tekstów na blogi będzie jakość treści, która powinna być przedkładana nad ilość.

Co ma znaczenie w takim razie?


Odpowiedź daje samo Google.
„Dowiedz się, czego chcą użytkownicy (i daj im to)". Daj im to, czyli napisz to ciekawie, w przystępny sposób, z dbałością o formatowanie, stylistykę tekstu i merytoryczną zawartość. Daj tak, aby wyczerpać temat w zakresie satysfakcjonującym użytkownika.

Idealny tekst na blogu nie powinien być wartościowany ze względu na liczbę słów, ale na to czy jego zawartość jest odpowiedzią na oczekiwania internauty, czytelnika, klienta. Czy to, co znajduje się na blogu, jest dla tego czytelnika ciekawe, intrygujące, wciągające a przede wszystkim czy jest tym, czego szukał?
Czy można te wymagania zrealizować w tekście liczącym 2000 słów? Jasne, że tak.
A takim, który ma jedynie 500 słów?
Jak najbardziej.
Katarzyna Biernacka
Katarzyna Biernacka
Content marketer, copywriter, właścicielka agencji iMedia Solutions specjalizującej się w content marketingu - prowadzeniu blogów firmowych, tworzeniu treści do e-sklepów & SEO.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.