Prowadzenie bloga firmowego – jakich błędów nie popełniać?

Testy modułów blogowych w e-sklepach: Shoper.pl
15 stycznia 2019
Optymalna długość artykułu na blogu firmowym – czy istnieje?
22 marca 2019

Prowadzenie bloga firmowego – jakich błędów nie popełniać?

Prowadzenie bloga firmowego nie jest łatwą sprawą. A właściwe prowadzenie bloga firmowego to prawdziwa sztuka. Wiele firm redaguje bloga samodzielnie. Część z nich radzi sobie z tym wyśmienicie, jednak nie wszystkie. Jakie najczęściej błędy popełniają firmy w zakresie blogowania?

Błąd nr 1. Blog firmowy jest prowadzony nieregularnie, rzadko lub…wcale.

Innymi słowy, od czasu do czasu, jak sobie ktoś w firmie przypomni… Istnieje coś takiego jak syndrom „martwego bloga” (dead blog). Martwy blog to taki, który jest aktualizowany rzadziej niż cztery razy w roku. I chociaż coraz więcej właścicieli firm zdaje sobie sprawę z potrzeby posiadania i aktualizowania firmowego bloga nadal zdarza mi się przeglądać na witryny, pod które jest podpięty taki niedziałający lub bardzo rzadko aktualizowany blog (Hello world!). Dotyczy to szczególnie małych firm, które nie mają wyznaczonej osoby do prowadzenia bloga (o tym za chwilę). Martwy blog to blog całkowicie bezużyteczny dla firmy. Po co takiego bloga trzymać na serwerze? Szczerze? Nie mam zielonego pojęcia. To już lepiej go wykasować, by nie kłuł w oczy potencjalnych klientów. Z aktualizacją bloga firmowego czasami jest naprawdę kiepsko.

Wg jednego z badań przeprowadzonego na blogerach w USA istnieją trzy najczęstsze problemy związane z aktualizacją bloga:  czas, zasoby i pomysły.

Oto, co mówią liczby:
27% blogerów biznesowych nie miało wystarczająco dużo czasu na prowadzenie bloga;
19% stwierdziło, że nikt inny nie pomógł im w pisaniu blogu;
19% stwierdziło także, że zabrakło im  pomysłów na artykuły.

Z innego badania  przeprowadzonego wśród przedstawicieli firm w USA wynikało, że prawie 35% blogów firmowych to blogi nieaktywne.  Nikt nie zrobił takiego badania w Polsce, ale podejrzewam, że procent nieaktywnych blog byłby jeszcze większy.

Wynika to z kilku powodów:

  • W firmie  nie ma klarownej strategii dotyczącej redagowania bloga.  (Nie wiemy co i  jak na nim publikować.)
  • Nikt – oprócz informatyka, który stworzył sobie autorski system CMS – nie wie jak bloga aktualizować. (Jak dodać posta, zdjęcia itd.)
  • W firmie nigdy nie było i nie ma osoby odpowiedzialnej za bloga. (Zajmują się nim wszyscy, czyli nikt.)
  • W firmie była osoba odpowiedzialna za bloga, ale ją zwolnili (proza życia).
  • Nikt nie wie, że na stronie jest blog. (Ekstremalne, ale takie rzeczy też się w Polsce  zdarzają.)

 Nieaktywny lub nieregularnie aktualizowany blog może zrobić, więcej szkody niż brak bloga.

Jak rozwiązać ten problem?

  1. Po pierwsze zastanowić się: do czego nasza firma bloga potrzebuje i  jaki jest cel jego prowadzenia? Od tego zależy bardzo wiele. Blog to jedna z form kontaktu z klientami. Musimy wiedzieć czym i jak mamy na nich oddziaływać.
  2. Wyznaczyć osobę odpowiedzialną za bloga. Najlepiej, żeby to była osoba, która lubi pisać i interesuje się branżą w jakiej działa firma i ma dobry kontakt ze wszystkimi w firmie. Pracownik  z żyłką dziennikarską.
  3. Wynająć firmę zewnętrzną do prowadzenia bloga. Wówczas przynajmniej ma się pewność, że zajmą się tym osoby, które znają się na rzeczy.
  4. Ustalić ramowy harmonogram publikacji. Najlepiej, gdyby artykuły były publikowane w równych odstępach czasu. To przyzwyczai klientów do regularnego zaglądania na bloga.

businesswoman with laptop in office

Trzymać się harmonogramu! Pilnować.  Publikować

Błąd nr 2. Artykuły na blogu są nieciekawe, nudne, mało zróżnicowane

Blog dobrze prowadzony to nie tylko blog, który jest aktualizowany regularnie. Ważne jest nie tylko ile  i kiedy, ale przede wszystkim co publikujecie na blogu. Nie zawsze to, co podoba się Tobie, musi podobać się Twojemu klientowi.  W redagowaniu bloga firmowego  istnieje inna zasada niż przy prowadzeniu bloga prywatnego. Nie piszesz o tym, co Ci leży na wątrobie i co Ci w duszy gra. W blogu firmowych tworzysz kontent dla Klienta, musisz myśleć jak potencjalny klient  i dopasować treści do jego potrzeb.  Jeżeli Klient nie znajdzie nic,  co przykuje jego uwagę, wzbudzi zainteresowanie, tak samo będzie traktował firmę. Jako firmę, która nie ma nic ciekawego do zaoferowania i nie jest warta zainteresowania.

Jakie treści są nieciekawe i nudne?

Wszystkie, które z perspektywy konsumenta są mało użyteczne.

  • Artykuły pisane specjalistycznym, mało zrozumiałym językiem.(Przecież nikt tego nie rozumie. Nawet Ci po maturze.).
  • Artykuły słabe stylistycznie. (Tych też nikt nie zrozumie.)
  • Artykuły  będące opisem technicznym produktu (Po co coś takiego dawać na bloga?).
  • Artykuły dotyczące szarego i nudnego życia firmy np. sprawozdania z posiedzenia rady nadzorczej. ( Bez komentarza.)

I tak dalej,  i tak dalej…

Monotonia, czyli umieszczanie tekstów o podobnej formie i tematyce może „zabić” Twojego bloga.

Jak rozwiązać ten problem?

  • Dbać o różnorodny kontent. Na blogu powinny pojawiać się teksty zróżnicowane  pod względem gatunku (poradniki, wywiady, testy produktów, recenzje)  i  formatu np.:  video, zdjęcia, infografiki, raporty, itd.
  • Zatrudnić osobę, która ma doświadczenie w redagowaniu tego typu treści.
  • Zlecić przygotowanie kontentu na bloga  (video, raporty, infografiki) wyspecjalizowanym w tym agencjom.

Blog

Błąd nr 3. W artykułach na blogu pojawiają się błędy.

Nie ma nic gorszego, od bloga, ktury zawiera błendy  językowe. Pojawienie się błędów w tekście. Bez względu  na to czy są to błędy gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, czy po prostu zwykłe literówki  – zawsze działa na niekorzyść. Głównie dla wizerunku firmy.  Jeśli chcesz, żeby firma była postrzegana jako ta zatrudniająca profesjonalistów, musisz być profesjonalny w każdej dziedzinie. Również w prowadzeniu bloga.

Dlaczego pojawiają się błędy w artykułach?

  • Osoba odpowiedzialna za bloga robi go niestarannie i nie przykłada uwagi do poprawności językowej.
  • Nikt nie sprawdza treści na blogu przed ich opublikowaniem.
  • Bloga prowadzą osoby przypadkowe, które nie  mają doświadczenia związanego z pisaniem tekstów.
  • Teksty na bloga pisanie są w pośpiechu i nie są weryfikowane.

Jak rozwiązać ten problem?

  • Kupić słownik poprawnej polszczyzny oraz słownik ortograficzny do firmy. (Serio.)
  • Zadbać o to, żeby przed opublikowaniem tekstów na blogu były one sprawdzone przynajmniej przez jedną osobę. Optymalnie byłoby, gdyby korektę zrobiły dwie osoby.
  • Zadbać o to, żeby osoba redagująca bloga miała wystarczająco dużo czasu na jego prowadzenie. Wówczas unikniemy błędów związanych z pośpiechem.

Błąd nr 4: Artykuły zawierają dużo informacji sprzedażowych

Kilka miesięcy temu zadzwonił do mnie właściciel jednego ze sklepów internetowych z branży beauty. Szukał kogoś do prowadzenia bloga, ponieważ ostatnia firma, która tym się zajmowała – jak sam to określił – „rozłożyła mu bloga na łopatki”. Właściciel miał świadomość tego, że osoby redagujące do tej pory bloga spaprały sprawę. I faktycznie. To nie był blog, tylko tablica ogłoszeń…
Około 90% artykułów zamieszczonych na blogu zaczynała się od słów:

Nasza promocja dnia to…
Nowość w sklepie…
Produkt X w tym tygodniu w cenie promocyjnej…

To nie mogło zainteresować kogokolwiek.
Takich skrajnych sytuacji jest na szczęście niewiele, niemniej jednak nadal na niektórych blogach firmowych zamiast przekazu merytorycznego dominuje przekaz marketingowy.

Z czego to wynika?

  • Redaktorzy wychodzą z założenia, że blog jest po to, żeby informować Klientów o firmie, promocjach, produktach.
  • Prowadzący bloga uważają, że duża liczba informacji o promocjach przełoży się na liczbę dokonanych zakupów (w istocie jest odwrotnie).
  • Piszący artykuły na bloga nie mają pomysłu na interesujący kontent (łatwiej jest dodać kolejną notkę o promocji…).

Jak rozwiązać ten problem?

  • Zastanów się nad jedną rzeczą: o czym chciałby czytać mój Klient? Jeśli znajdziesz odpowiedź na to pytanie, masz gotową receptę na dobry kontent.

Błąd nr 5: W tekstach brakuje profesjonalnych zdjęć i grafik

Żyjemy w świecie kultury obrazkowej.
Stare chińskie przysłowie mówiące, że jeden obraz wart jest 1000 słów w ostatnich latach nabrało realnego znaczenia.
Internauci zwracają dużą uwagę na zdjęcia. W końcu wielu z nich siedzi cały dzień na Instagramie. Czy wiesz, że tekst z fotografią jest czytany znacznie chętniej niż artykuł bez fotografii? W sklepach internetowych zdjęcia produktów pomagają użytkownikom odróżnić produkty o podobnych cechach (dlatego zdjęcia produktowe odgrywają tak kolosalną rolę w e-commerce). Na blogu czy innej stronie informacyjnej zdjęcie w artykule dziś jest koniecznością.

Katarzyna Biernacka , właścicielka iMedia Solutions

Internauci wolą zdjęcia prawdziwych ludzi. Katarzyna Biernacka, autorka tego tekstu. (fot. Iza Faber – izafaber.pl)

W redakcjach internetowych od dawna funkcjonuje zasada, że w każdym artykule powinno znaleźć się przynajmniej jedno zdjęcie. I ty też powinieneś taką zasadę wdrożyć na blogu firmowym.

Jakie błędy najczęściej popełniają firmowi blogerzy?

  • Na blogu umieszczane są tylko i wyłącznie zdjęcia stockowe. Zdjęcia stockowe są OK, pod warunkiem, że używasz ich rozsądnie. Sama na blogu mam wiele zdjęć tego typu. Nie możesz jednak umieszczać tylko i wyłącznie  fotografii stockowych. Czasami trzeba dać zdjęcie własne.
  • Zdjęcia stockowe zastępują wizerunek właściciela i pracowników.
    Oj… Naprawdę chciałbyś, żeby internauci myśleli, że ci piękni modele to Ty i Twój zespół pracowników? Czy uważasz internautów za durniów? To błąd, bo Klienci chętniej obejrzeliby zdjęcia prawdziwych ludzi. Zdjęcia stockowe traktują jak małe (lub duże) oszustwo.
  • Zdjęcia nie są związane z tematem artykułu.
  • Zdjęcia są złej jakości (słaba rozdzielczość, zdjęcie wykonane w złych warunkach oświetleniowych komórką)

Niedawno natrafiłam na stronę specjalisty z 20 doświadczeniem, który w sekcji „O mnie” zamiast swojego zdjęcia dodał fotkę kupioną w banku zdjęć przedstawiającą…młodego mężczyznę w ubraniu roboczym. Poniżej przykład tego niefortunnego wykorzystania zdjęcia. Ten przypadek dotyczy akurat strony firmowej, ale na blogu firmowym takie sytuacje również się zdarzają. 

 

 

Jak rozwiązać ten problem?

  • Wynajmij fotografa, niech zrobi Tobie i pracownikom zdjęcia profesjonalne. Wydatek jednorazowy a korzyści na lata.
  • Kup przyzwoity aparat, nie rób zdjęć komórką lub aparatem kompaktowym. Jakość zdjęć na blogu świadczy o twojej jakości.

Błąd nr 6: W tekstach brakuje optymalizacji pod kątem SEO

Blog tworzony jest między innymi po to, żeby wzmocnić pozycjonowanie. Dzięki temu firma ma szansę pojawiać się wyżej w organicznych wynikach wyszukiwania na dane słowa kluczowe. Niestety nie wszyscy zdają sobie sprawę jak ważne jest odpowiednie przygotowanie tekstów „pod wyszukiwarki”.

SEO
Z czego to wynika?

  • Osoby, które redagują bloga,  po prostu się na tym nie znają. Nie posiadają elementarnej wiedzy związanej z SEO.
  • Redaktorzy bloga wiedzą, że trzeba „tagować”, ale im się nie chce lub robią to nieumiejętnie.

Jak rozwiązać ten problem?

  • Przede wszystkim zaraz po uruchomieniu bloga umieść w nim kod Google Analytics. To podstawowe narzędzie, które pomoże ci w poprawnym pozycjonowaniu.
  • Wybierz słowa kluczowe (pomoże Ci Planer słów kluczowych), na które chcesz się pozycjonować i umieszczaj je w artykułach.
  • Wyślij pracowników na kurs SEO.
  • Zatrudnij firmę zewnętrzną, która zna się na prowadzeniu blogai prowadzi go kompleksowo.

Błąd nr 7: Blog nie jest zintegrowany ze stroną internetową.

Zastanawiałam się czy ująć to w kategorii błędu, bo tak naprawdę oba warianty funkcjonowania bloga mają swoje plusy i minusy.

Blog może być:

• Zintegrowany ze stroną WWW. W tym wariancie blog jest częścią witryny firmowej, jednym działów dostępnym pod linkiem www.nazwafirmy.pl/blog
• Nie zintegrowany ze stroną WWW. W tym wariancie blog jest osobnym “bytem”: z własną domeną, systemem CMS a nawet serwerem

To, czy blog ma być zintegrowany ze stroną czy nie, zależy tak naprawdę od celu jaki przyświeca osobom tworzącym bloga.  Czy chcą, żeby aktualizacja bloga wpływała na indeksowanie witryny firmowej czy sklepu internetowego? Zależy im na promocji witryny firmowej, marki lub samego bloga?  Ja jestem zwolennikiem tej drugiej opcji, czyli integracji bloga ze sklepem lub firmową witryną.

Jak rozwiązać ten problem?

  • Jak masz stronę firmową na WordPress, to problem Ciebie nie dotyczy. Bloga masz zintegrowanego ze stroną WWW. Tylko umieść link do bloga w menu. I prowadź go regularnie.
  • Zainstaluj WordPress lub inny CMS blogowy na tym samym serwerze, na którym stoi witryna firmowa. Ustal adres witryny w tej samej domenie, czyli www.nazwafirmy.pl/blog

Strona www budowa

Błąd nr 8: Na blogu nie ma interakcji z czytelnikami.

Ja wiem, że teraz wszystko dzieje się “na fejsie” i “na fejsie” jest interakcja z Czytelnikami. Nie zaniedbuj jednak Komentatorów z bloga. A wiesz dlaczego? Bo komentarze z Facebooka, nawet te  najbardziej merytoryczne i “wypasione” przepadną w czarnej dziurze za kilka dni. Nikt już ich czytać będzie i nikt do nich nie wróci. A komentarze na blogu zostaną w sieci do końca trwania Google i jeden dzień dłużej. Jeżeli jakiś Czytelnik zada sobie trud (bo nie może pójść na łatwiznę i kliknąć Lubię to ) i wpisze komentarz na blogu, zawsze reaguj. Brak reakcji to największa zbrodnia.

Z czego wynika?

  • W firmie ignoruje się komentarze umieszczane na blogu, interakcja jest tylko Facebooku;
  • Nie ma osoby zajmującej się moderowaniem i interakcją z czytelnikami na blogu.

Jak rozwiązać  ten problem?

  • Sprawdzać regularnie komentarze pod artykułami;
  • Włączyć sobie przypominajkę na maila (dostajesz maila jak ktoś doda nowy komentarz).

Promocja na Facebooku

Błąd nr 9: Artykuły publikowane na blogu nie są udostępniane w social media

A social media to dziś potęga. Nawet jeżeli na blogu masz treści, które zwalają z nóg, nie możesz sobie pozwolić na ignorowanie social media. Nie licz na to, że Czytelnicy sami do Ciebie przyjdą a informacje o super blogu Twojej firmy wyczytają w gwiazdach. Facebook, Twitter to są Twoi pomocnicy w promocji firmy i bloga firmowego. Umieszczanie każdorazowo linka do ciekawego tekstu w tych trzech serwisach (lub przynajmniej w jednym z nich) to Twój obowiązek.

Z czego to wynika?

  • Firma nie posiada konta w żadnym serwisie społecznościowym. (Zdarza się…)
  • Firma posiada konto na FB, a nawet na Twitterze, ale go nie aktualizuje. Założyli, bo wszyscy zakładali. Zgubili hasło. Pani Jadzia szuka.
  • Firma ma profil na Facebooku, ale nie wie po co go ma. Zastanawiają się. Wrzucają tam śmieszne obrazki z sieci i informacje o produktach na promocji.

Jak rozwiązać ten problem?

  • Po prostu umieszczaj te linki na FB, Twitterze, LinkedIn i tam,  gdzie jeszcze konto masz. To działa.

I to wszystko o najczęstszych błędach popełnianych przy prowadzeniu bloga. Dziekuję, że dotrwaliście  do końca.

Tekst jest aktualizacją i kompilacją kilku artykułów na temat  prowadzenia bloga firmowego ze starszej wersji bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.