Ile postów na blogu firmowym w miesiącu?

Ile postów na blogu firmowym w miesiącu?

Osoba prowadzi bloga, pisze na laptopie. Na ekranie widoczny jest blog firmowy.
Dlaczego warto prowadzić bloga firmowego?
20 kwietnia 2019

Ile postów na blogu firmowym w miesiącu?

Jak często publikować posty na blogu firmowym? Jaka jest optymalna liczba artykułów na blogu miesięcznie? To jedne z najczęściej pojawiających się pytań w początkach prowadzenia bloga firmowego.

Przed rozpoczęciem redagowania bloga firmowego trzeba przyjąć pewne założenia. Ustalenie wytycznych jest potrzebne zwłaszcza w przypadku, gdy blog prowadzony będzie przez zewnętrzną firmę. Musimy dać agencji content marketingowej jakieś pole, w której może się poruszać. A te wytyczne muszą być przede wszystkim łatwe do zweryfikowania i mierzalne. Jako firma, która zleca prowadzenie bloga firmowego podmiotowi trzeciemu, musimy mieć proste narzędzia do tego, aby potem weryfikować wykonaną pracę — czy blog jest prowadzony dobrze i czy daje efekty. Na jakie pytania musimy sobie odpowiedzieć?

To ostatnie pytanie należy do jednych z najczęściej pojawiających się w kontekście blogowania firm. Odpowiedź, jak to w przypadku wszystkich rzeczy związanych z marketingiem internetowym nie jest jednoznaczna. I w tym miejscu mogę rzucić popularnym w branży „to zależy”. Bo faktycznie zależy.

Od czego? O wielu elementów takich jak branża, jakiej dotyczy blog, podejmowane tematy, cel prowadzenia bloga firmowego. Ważny jest również, na jakiej platformie blog jest prowadzony, kto prowadzi tego bloga i wiele innych ważnych i mniej istotnych elementów, które wspólnie składają się na odpowiedź na pytanie: ile tych postów mam publikować miesięcznie?!

Jaki jest cel prowadzenia bloga?

Zanim zaczniesz zadawać pytanie: "Ile wpisów na bloga mam wstawić, żeby zadziałało?", zadaj pytanie: "A po co ja właściwie tego bloga zakładam?" Jaki jest cel prowadzenia tego bloga? Jaki ma być finalny efekt? To pierwsza rzecz, jaką warto ustalić, bo od celu będzie zależeć również w pewnym sensie liczba postów na blogu. Powodów prowadzenia bloga może być wiele. Najważniejsze z nich to:

  • pozyskiwanie kontaktów do potencjalnych klientów,
  • budowanie wiarygodności, kreowanie wizerunku eksperta,
  • pozyskiwanie ruchu, leadów,
  • wzmocnienie wyników wyszukiwania,
  • edukowanie klientów,
  • ocieplania wizerunku firmy i corporate story
  • komunikacja z klientem.

Każdy z tych celów wymaga nieco innego podejścia do tematu, jak i do częstotliwości publikacji.

Blog, którego celem jest publikowanie corporate story i komunikacja z klientem będzie miał inne zapotrzebowanie na content niż blog nastawiony na wbicie się w top 10 w wynikach wyszukiwania. Inna będzie też tematyka takiego bloga.

Najczęściej celem prowadzenia bloga jest zwiększenie pozycji strony firmowej lub sklepu w wyszukiwarce. Osiąga się to poprzez publikowanie wysokiej jakości artykułów specjalistycznych, poradnikowych czy eksperckich. W tym artykule zajmiemy się właśnie tym aspektem prowadzenia bloga firmowego, czyli zagadnieniu, jak częstości blogowania wpływa na:

  • ruch na stronie,
  • pozyskiwanie leadów,
  • wyniki w wyszukiwaniu.

Ilość artykułów na blogu a ruch na stronie

HubSpot opublikowała kiedyś dość wyczerpujące badania dotyczące wpływu częstotliwości publikacji na wzrost ruchu na stronie firmowej. Ogólny wniosek z tych badań nie był zaskoczeniem — im więcej postów publikujesz, tym większy masz ruch na stronie. Firmy, które umieszczały na blogu więcej niż 16+ wpisów, uzyskały prawie 3,5-krotny wzrost ruchu niż firmy, które publikowały mniej niż 4 posty miesięcznie.

Co ciekawe, odczuwalny wzrost ruchu na stronie zauważalny był dopiero przy poziomie 10-15 postów miesięcznie. Istnieją również znaczne różnice w zależności od profilu firmy. Firmy B2B wzrost ruchu odnotowywały dopiero przy 11+. Firmy zajmujące się sprzedażą lub usługami dla klienta indywidualnego (B2C) wzrost odczuwały już przy średnio 6-10 postach miesięcznie.

Jaki z tego wniosek? Można zatem średnio przyjąć, że jeżeli prowadzimy blogi firmowe z myślą o wzroście ruchu na stronie, musimy założyć minimalną liczbę artykułów 8 w miesiącu.

Ilość artykułów na blogu a pozyskiwanie leadów

Czym jest lead? W dużym uproszczeniu to potencjalny klient. Ktoś, kto, poszukując produktu, usługi odpowiedzi na pytanie trafia na twoją stronę i zależność do tego, co na tej stronie znajdzie zostanie twoim klientem lub nie. Dobrze prowadzony blog może pomaga w pozyskiwaniu leadów, a także w przekształcaniu potencjalnych klientów w klientów rzeczywistych.

Wg danych z Hubspot duża liczba postów na blogu pozytywnie wpływała również na liczbę wygenerowanych leadów. W tej sprawie efekt był jeszcze większy niż w przypadku ruchu na stronie. Firmy, które publikowały 16+ wpisów na blogu miesięcznie, uzyskały o 4,5X więcej potencjalnych klientów niż firmy, które opublikowały mniej niż 4 posty miesięcznie. Co z tego wynika? Otóż to, że znowu zbliżamy się do liczby 8-10 postów, od których zaczyna mieć to realne znaczenie.

Liczba artykułów na blogu a pozycja w SERP

Ilość i regularność publikowania postów będzie miała wpływ na pozycję witryny w wynikach wyszukiwania. Oczywiście zakładamy, że blog jest prowadzony „z głową” i zanim zaczęto pisać teksty i umieszczać je na stronie przygotowano listę pożądanych fraz kluczowych, na które blog ma pojawiać się w wynikach wyszukiwania. Potem napisano dobre, wartościowe teksty, które dobrze zoptymalizowano pod potrzeby Google. Zadbano o linkowanie wewnętrzne, dobre opisy zdjęć itd. Jeśli to wszystko zostało zrobione dobrze, blog powinien wbić witrynę na wyższe pozycje w SERP. Jak wysokie? To już zależy. Od fraz, od branży i od kontentu. A nawet od systemu, na jakim publikowane są treści.

Efekt kuli śnieżnej

Wspaniałym aspektem prowadzenia bloga, który daje mu przewagę na innymi formami promocji, jest długość życia postu w internecie. Tekst na blogu opublikowany raz, będzie działał jeszcze długo po opublikowaniu. Średnia długość życia takiego postu w internecie to 2-3 lata, podczas gdy post z Facebooka to max. 5 godzin a Twittera 18 minut…

Jednak treści zawierające evergreen content mogą działać o wiele dłużej. W 2012 roku opublikowałam posta dotyczącego czcionek na stronie internetowej, z którego nadal mam wejścia na moją witrynę firmową. Wspomniany HubSpot przyznał, że ponad 75% ruchu z ich bloga generowanego jest przez stary kontent. Daje do myślenia, prawda?

Ruch generowany jest nie tylko z nowych postów, ale również ze wszystkich starych postów, które są już zaindeksowane w wyszukiwarce. To one pracują na twoją stronę cały czas. Wartość postów publikowanych na blogu kumuluje się.

W ten sposób występuje coś w rodzaju efektu kuli śnieżnej. Przez pewien czas ruch z bloga jest niewielki albo w ogóle go nie ma. W tym czasie treści sukcesywnie dodawane do bloga indeksują się w wyszukiwarce. Gdy tych treści jest odpowiednio dużo, zazwyczaj w pewnym momencie następuje „odpalenie 6 biegu" i widoczność gwałtownie wzrasta. Jeśli to są dobrze zoptymalizowane treści, tu ruch zawsze idzie w górę.

Jeżeli rozpatrzymy to z tej strony, to ważniejsza od ilości publikacji w miesiącu wydaje sie odpowiedź na pytanie: ile publikacji potrzebne jest, żeby nastąpiło to odbicie w wynikach? Niekiedy wystarczy 50, a czasem 200, wszystko zależy do branży - tu nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Trzeba dążyć do tego, żeby w możliwie krótkim czasie umieścić na stronie odpowiednio dużo kontentu. Jak treści będziemy dodawać wolniej, dłużej poczekamy na ten "boom". Od razu zastrzegam, że chodzi tutaj o regularne dodawanie treści w określonych odstępach czasu, a nie wrzucenie wszystkiego na „hurra".

A jak to wygląda w praktyce?

Poniżej dwa przykłady prowadzenia bloga. Pierwsza z nich z branży dekoracyjnej prowadzony jest od 2015 roku. Częstotliwość publikowania postów jest niewielka, bo jedyne dwa artykuły miesięcznie. Widoczność bloga wzrasta,ale bardzo powoli.

Drugi przykład — branża spożywcza. Klient postawił na dostarczenie wysokiej jakości kontentu w krótkim czasie. W pierwszym okresie dodawane było ok. 20 tekstów miesięcznie na bloga. Efekt?
Tutaj oczywiście nie ma nic odkrywczego. Wszystko prowadzi nas do dość oczywistej konkluzji. Więcej postów to więcej linków zaindeksowanych w wyszukiwarce, większa widoczność i więcej ruchu. I to jest niezmienne, bez względu na to z takim rodzajem bloga i jaką tematyką mamy do czynienia. W zależności od branży na efekty trzeba czekać krócej lub dłużej.

Ile tych tekstów miesięcznie?

Jak widać, odpowiedź na pytanie o częstotliwość dodawania tekstów na stronie nie jest taka jednoznaczna. Wszystko jest względne, zależy od branży tematyki czy oferowanych produktów, czy usług. Niektórzy uważają, że w ogóle należy przestać się martwić ilością treści i raczej zadbać o tego, co ta treść zawiera. Idziemy w jakość, a nie ilość.To prawda. Jakość zawsze powinna stać na pierwszym miejscu. Duża liczba publikacji o kiepskiej wartości dla internauty, nie da żadnego efektu. Z drugiej strony dodawanie jednego wyczerpującego i eksperckiego artykułu raz na trzy miesiące również mija się z celem.

A co zrobić jeśli nie mamy bladego pojęcia jaka liczba postów da nam wymarzony efekt? Poniżej ściągawka

1. Zaplanuj pulę artykułów na określony czas.

Dobrym pomysłem jest ustalenie ogólnej liczby postów planowanych w stosunkowo długi okresie na przykład najbliższych 12 miesięcy. Ustalając pulę np. 140 artykułów i rozplanować częstotliwość publikacji. Częstotliwość publikacji może się zmieniać w zależności od potrzeb.

2. Liczbę publikacji dostosuj do potrzeb i celów.

Jeżeli uruchamiasz bloga, przez pierwsze miesiące (3-6) warto nawet zwiększyć liczbę postów do 16-20 w miesiącu. W momencie, gdy ruch z twojej strony osiągnie pułap, w którym starsze posty zaczną stanowić poważny źródło ruchu, można zmniejszyć liczbę postów, ale wszystko z głową. Na ogół nie rekomendowałabym nie schodzenie z pułapu 8 postów w miesiącu. Oczywiście nie zawsze jest taka potrzeba i nie zawsze jest sens. A czasami kończą się tematy… Wówczas absolutne minimum to jeden post tygodniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.